Wszelkie prawa do użytych utworów posiada Adrian von Ziegler



 
IndeksCalendarFAQSzukajGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 [gotowa] Let's die

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Tharkûn
Baron

avatar



PisanieTemat: [gotowa] Let's die    Wto Mar 06, 2018 1:03 pm


Tharkûn
∴ Materia ∴

Informacje podstawowe

WIEK: 27 wiosen
RASA: Elae
PODTYP: Zima
ORGANIZACJA: Dwór
RANGA: Baron
WYZNANIE: Wszyscy bogowie - politeizm z nutką własnych wierzeń


"Gods are cruel. Sometimes they make you live."


Zdolności i słabości

ZDOLNOŚCI

»  Brzemię - umiejętność aktywowana pod warunkiem, że Tharkûn trzyma w dłoni jakąś broń. Polega ona na tym, że każde uderzenie ostrzem podwaja ciężar uderzonej materii. Ma to wpływ zarówno na przedmioty, rzeczy jak i na ludzi, dodatkowo jest kumulatywne. Umiejętność ta nie ma ograniczeń w ilości użyć na dany przedmiot, jednakże z każdym uderzeniem, siła ramienia Tharkûna zmniejsza się w zależności do obciążenia atakowanego przedmiotu, gdy ten już jest na tyle wykończony, że więcej nie może, umiejętność przestaje nabijać nowe ciężary. Efekt stopniowo zanika już po dziesięciu minutach od ostatniego uderzenia.
»  Wybuch- umiejętność ta sprawia, że następny dotyk jakiejkolwiek materii zmienia jej właściwości na wybuchowe i za pośrednictwem siły woli, Tharkûn potrafi zdetonować tę bombę. Siła rażenia nie jest duża, zaledwie dwa metry, lecz jest skuteczna i zabójcza. Potrafi umieścić bombę w człowieku.
»  Siła woli
»  Skradanie
»  Perswazja
»  Zwinność
»  Umiejętność używania broni - miecz jednoręczny: katana
»  Noszenie pancerza

SŁABOŚCI

»  Nie jest zbyt silny - jego siła ramienia dostosowana jest do katany, którą uczył się walczyć już od najmłodszych lat, swoją walkę opierał na zwinności
»  Brak empatii przez wielu uważany jest za jego słabość, gdyż nigdy nie przyszło mu się postawić w sytuacji kogoś innego i wczuć się w dany ból i cierpienie.
»  Niekiedy, podczas przemęczenia i zbyt częstego używania magii w krótkich odstępach czasowych jego karnacja natychmiastowo bieleje jeszcze bardziej, przypominając przezroczystą skórę, zaś przepływająca krew wydaje się z niewiadomych przyczyn czarna, najbardziej widoczne jest to w okolicach szyi i obojczyków.
»  Uzależniony jest od walki i widoku krwi, nie potrafi spędzić dnia bez treningu, podczas którego nie zostałby nikt zraniony - gdy tak się dzieje, sam daje się lekko zranić, by ujrzeć krew, której widok go uspokaja.



"Monsters are real, and ghosts are real too. They live inside us, and sometimes, they win."


Wygląd

Tharkûn, mimo fakty bycia mężczyzną, przykłada znaczną uwagę do własnego wyglądu. Nie podoba mu się jednak stałość w tym wyglądzie, na pewno nie gdy jest poza murami swego domu. Lubi eksperymentować z tym jak się prezentował i potrafi wtapiać się w tłum tylko dzięki swej umiejętności zmienienia wyglądu. O co z tym chodzi? Zacznijmy od głowy. Długie, zwykle kruczoczarne włosy opadają mu na plecy, choć tylko gdy był w swych czterech ścianach, gdy zaś pokazywał się ludziom, zwykł wiązać i spinać włosy na najrozmaitsze sposoby. Byleby wyglądać tak, jak sobie wyznaczy.
Następne, co przykuwa uwagę są jego lekko skośne szare oczy, skrywające wiele tajemnic, emanujące chłodem i surowością. Po samych oczach można ocenić, że jest człowiekiem, który łatwo się nie ugina i nie należy do takich, co spędzają wolne chwile pod gospodą uganiając się za kieckami. Jego alabastrowa cera i brak jakiejkolwiek zmarszczki mocno kontrastują z ciemnymi tęczówkami i lekkimi cieniami pod oczami. Wytrawny obserwator także zauważy, że jego oczy są lekko zmęczone, spowodowane nieprzespanymi nocami, spędzonymi na czytaniu kronik i pism.
Usta zaś ma lekko wydatne choć trochę blade, rzadko też pojawiał się na nich uśmiech czy jakikolwiek grymas ukazujący emocje.
Jedyna „skaza” na jego fizjonomii jest przecięcie na łuku brwiowym, pamiątka po jednym z najcięższych treningów z młodości.
Nos natomiast ma prosty i niezbyt długi, choć „szczupły”, czyli że jest schludny i taki jaki powinien mieć czystokrwisty Elae.
Sama postura Tharkûna jest dość pokaźna, a może nawet widowiskowa. Bowiem, przy wzroście metra osiemdziesięciu dziewięciu centymetrów i bardzo ładnie zarysowanych mięśniach, będących dowodem niezliczonych treningów, trudno być cherlakiem bez procenta muskulatury. Całe ręce, tors i brzuch nie są już tak nieskazitelne jak twarz Tharkûna. Ciało poniżej obojczyków pokryte ma licznymi bliznami, niektóre zadane przez niego samego.
Zwykle też, widząc go u siebie w domu, możesz ujrzeć albo zbroję na jego ciele, albo szlafrok z najróżniejszych jedwabi. Wśród jego ubrań dominują ciemniejsze barwy, które miło dla niego kontrastują z karnacją jego skóry. Zaś poza jego terytorium, ubiera się różnorodnie, zgodnie z sytuacją, dla której wychodzi za próg drzwi. Jeśli jest to zwykły spacer, ubiera się najczęściej w skóry, futra przyzdabiane złotem i inną biżuterią, gdy zaś wyjście w „interesach” ubiera się tak jak przystoi Baronowi z Dworu.
Tak też z czystym spokojem ducha można stwierdzić, że ten osobnik Elae może być wśród niektórych uważany za wzorzec przystojnego mężczyzny, choć są także i tacy co mają go za zniewieściałą istotę o nieokreślonej płci.

Charakter

Charakter Tharkûna jest bardziej złożony, niżby mogło się wydawać na pierwszy rzut oka. Dla tych, co szybko wyrabiają sobie opinię o innych, nie szukając żadnych szczególnych cech, czy tak zwanego „drugiego dna” mężczyzna jest oziębłym, wyjątkowo dumnym Elae, który jest wręcz wzorem dworzanina. Nie sposób rozmawiać z nim o tematach przyziemnych, też w stylu potocznym – prostota nie leży w jego naturze. Odzywa się, kiedy już musi, a kiedy nie ma  takiego obowiązku to jedynie obserwuje, zaś ten, kto jest obserwowany w towarzystwie Tharkûna czuje się uciążliwie, tak jakby na jego barkach nagle spoczęło jakieś niewyobrażalnie wielkie brzemię, jakby źrenice Elae chciały wykręcić w żołądku drugiej osoby dziurę i wyciągnąć serce przez gardło.
Baronowi nie przychodziło też walczyć czy to słownie czy fizycznie z kimś, kogo uważa za niegodnego, co mogłoby tylko splamić jego dumę, honor. Najczęściej po prostu odchodzi, a jeśli osoba poczuła się urażona czy sprowokowana i sama zaatakowała, to Tharkûn nie ma litości i w większości przypadków kończy spotkanie jednym idealnym cięciem. Bo trzeba mu przyznać, że dworzanin przez dużą część swojego życia spędził na naukach nie tylko o sztuce miecza, ale też anatomii, której wiedza w tym zawodzie była niezbędna. Chodziły także pogłoski o eksperymentach i doświadczeniach Tharkûna na ciałach zabitych przez niego osób. Czy to była prawda nikt oprócz niego nie wie, choć wszyscy mogą mu przyznać wybitnej zdolności (i precyzyjnej przede wszystkim) cięcia ciała.
Jego sposób obycia ma też i ciemne strony, o których nie wie nawet rodzina. Bowiem, rzadko zdarzało się, żeby człowiek nie ucierpiał na psychice, gdy jego praca ogranicza się do mordowania z zimną krwią. Szaleństwo Tharkûna rozpoczęło się jednak wcześniej. Dokładnego momentu nie da się przypisać, bo istniało ono praktycznie od jego urodzenia. Bowiem, krew i sam jej widok dawało mu poczucie niezrozumiałej euforii, tak samo jak sama agonia w oczach swej ofiary była dla niego boska i dawała mu większą satysfakcję niż wszystkie inne fizyczne pobudki, przyjemności.
Dla niego, sama śmierć nie jest niczym kończącym, a naturalną częścią życia, która jest pewna i nie do uniknięcia. A przynajmniej dla nich, śmiertelników, którzy chodzą po tym świecie. Bowiem, wierzył, że bogowie mają wkład w los bohaterów planety na jakiej stąpali i był przekonany, że on sam został stworzony jako jeden z ich sług, który wszystko co czyni, robi to dla nich i wyższego dobra. Potrafi być też nieprzewidywalny w swoich czynach, agresywny i całkowicie inny niż normalnie. Działo się to tak w sytuacjach losowych,  kiedy to zapach, smak i widok szkarłatnej cieczy nie daje mu wystarczającej błogości, bądź też ma tego za dużo. Wtedy staje się istnym demonem, którego nie sposób okiełznać. Na jego szczęście, nie udało mu się jeszcze tak wybuchnąć przy Dworze, rodzinie. Pamiętliwe wypadki zdarzały się jedynie podczas pracy, bądź też nielicznych wędrówek.

Ciekawostki

» Lubi wsłuchać się w melancholijne melodie, zaś flet jest jego ulubionym instrumentem.


Ostatnio zmieniony przez Tharkûn dnia Nie Kwi 08, 2018 5:26 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tharkûn
Baron

avatar



PisanieTemat: Re: [gotowa] Let's die    Nie Mar 25, 2018 3:46 pm

Gotowa, nigdy bym nie skończył tej historii, tak więc oddaje w ręce władz :>
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Forgotten
Przybłęda

avatar



PisanieTemat: Re: [gotowa] Let's die    Czw Kwi 12, 2018 10:56 pm

Akcept.~

Brzemię

» Nie możesz zwiększyć wagi obiektu sumarycznie o więcej niż 60kg+bonus z umiejętności siła.
Jeśli próbujesz dodać wagę powyżej tego limitu to ryzykujesz uszkodzenie ręki. Zaklęcie jednakże ma szansę się powieść (rozstrzygane jest to przez MG).
» Koszt: 25 Heyat

Wybuch

Koszt w przypadku istoty żywej:
» Koszt zaszczepienia bomby: 90 Heyat
» Koszt utrzymania bomby: 10 Heyat na post
» Koszt aktywacji bomby: 10 Heyat

Koszt w przypadku obiektu:
» Koszt zaszczepienia bomby: 30 Heyat
» Koszt utrzymania bomby: 5 Heyat na post
» Koszt aktywacji bomby: 5 Heyat

Obiekt bądź żywa istota, w której jest zaszczepiona bomba musi się znajdować w polu widzenia. W innym przypadku bomba aktywuje się natychmiastowo. Pobiera to od Ciebie automatycznie wymagany koszt.

Używając tego czaru, rzucasz 1k100 na każdą osobę przebywającą w obszarze działania. Na podstawie wyniku rzutu określane są zadane rany - zgodnie z tabelką zawartą w mechanice walki. Efektu zaklęcia można uniknąć, wykonując udany rzut na Zwinność o skali trudności wynoszące 35+ewentualne modyfikatory z okoliczności. Dodatkowo, w zależności od tieru umiejętności Zwinność osoby wykonującej unik, występują następujące modyfikacje:

Tier umiejętnościSukcesBlisko sukcesu (do sukcesu brakowało maksymalnie 10)Porażka (do sukcesu brakowało powyżej 10)
0Redukcja zadanych ran o 80% - -
1Całkowite uniknięcie obrażeńRedukcja zadanych ran o 50% -
3Całkowite uniknięcie obrażeńRedukcja zadanych ran o 50%Redukcja zadanych ran o 20%


W przypadku aktywacji bomby w istocie żywej następuje jej automatyczna śmierć.

_________________
Halucynacje
- podczas czytania można te fragmenty pomijać. Opis rzeczywisty zawarty jest w zwykłej narracji.
Mowa
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: [gotowa] Let's die    

Powrót do góry Go down
 
[gotowa] Let's die
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: 
Organizacja
 :: 
Kartoteka
 :: Zaakceptowane
-
Skocz do: