Wszelkie prawa do użytych utworów posiada Adrian von Ziegler



 
IndeksCalendarFAQSzukajGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Strumyk

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Forgotten
Przybłęda

avatar



PisanieTemat: Strumyk   Wto Mar 27, 2018 10:19 pm

Strumyk

Wartko płynąca rzeczka wzdłuż brzegu której rośnie bujna trawa. Gdzieniegdzie porozrzucane są różnych rozmiarów kamienie, delikatnie porośnięte mchem. Ze względu na bliskość wody temperatury tu panujące są zazwyczaj niższe.  

_________________
Halucynacje
- podczas czytania można te fragmenty pomijać. Opis rzeczywisty zawarty jest w zwykłej narracji.
Mowa
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Forgotten
Przybłęda

avatar



PisanieTemat: Re: Strumyk   Wto Mar 27, 2018 10:25 pm

Misja: Ylva, Vaal. - Zaginiony patrol huskarli.

 Pogłoski o zaginionym patrolu sprowadziły was do Lasu Granicznego. Jest obecnie wczesny poranek. Silny wiatr przeszywa nawet najgrubsze ubrania i zagłusza większość dźwięków dziczy. Drzewa uginają się pod ciężarem śniegu i przy silniejszych wstrząsach zrzucają swój ładunek na głowy przechodzących stworzeń.
 Po wkroczeniu na ten obszar pierwszym co rzuca się w oczy jest wyraźnie odznaczająca się na białym śniegu krew. Następnie wzrok przykują bezładnie rozrzucone ciała, które okaleczone są w wielu miejscach. Przy dokładniejszych oględzinach można wywnioskować, że obrażenia te dokonane były przy pomocy pazurów, bądź kłów. Nie da się jednak stwierdzić nic więcej. Większość broni leżącej wokoło jest połamana, czy też wyszczerbiona. Zdecydowanie doszło tu do brutalnej walki. Bez dogłębniejszego przeszukania terenu ciężko jednak dostrzec coś więcej.
 Do uszu Vaala dochodzą bardzo ciche jęki. Zdaje Ci się, że ich źródło jest gdzieś w tej okolicy.

(Wykonano dwa rzuty na percepcję i medycynę.)

_________________
Halucynacje
- podczas czytania można te fragmenty pomijać. Opis rzeczywisty zawarty jest w zwykłej narracji.
Mowa
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ylva
Berserk

avatar



PisanieTemat: Re: Strumyk   Sro Mar 28, 2018 10:25 am

Starała się nie zwracać uwagi na takie niedogodności jak zimno i śnieg. Ważniejsze było zadbanie o sprawy Bifrostu. A teraz ważne było to co znaleźli. Skinęła krótko głową Vaalowi, wskazując mu podbródkiem ślady.
To na nich się skupiła. Jeśli to bestie urządziły tak patrol to musiały w pobliżu zostawić ślady na śniegu, no chyba, że umiały latać. Chciała znaleźć jak najwięcej wyciągnąć z tego co mogło zostać tu pozostawione przez drapieżniki. Bo czy było to zaplanowane? Nie wiedziała i raczej się nie dowie od trupów i tego co tu się działo. Jedyne co to mogła szukać śladów pułapki, wgnieceń w śniegu za osłonami za którymi da się ukryć w skulonej pozycji, wskazówek skąd przyszli.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vaal
Berserk

avatar



PisanieTemat: Re: Strumyk   Sro Mar 28, 2018 10:51 am

Na widok krwi Vaal zacisnął mocno pięści, żeby opanować swoje instynkty. Starał się oddychać jak najmniej, a gdy już to robił, to ustami, by zapachy całego zajścia nie wtargnęły do jego nozdrzy i nie podpowiedziały mu głupot. Jak na przykład posilenie się ciałami leżącymi przed nim i Savnhildur. Nie był pewien co tak zmasakrowało tych ludzi, wiedział jednak, że cokolwiek to było posiadało wielką siłę. Dla pewności wyciągnął z pochwy jeden z chepeszy - ten cięższy - oraz aktywował swoją moc tak, aby objęła tylko jego.
Kiedy jego uszu dosięgnęły jakieś jęki zastygł w bezruchu próbując zlokalizować ich źródło. Nie odzywał się ani słowem i miał nadzieję, że jego towarzyszka pójdzie za nim, a przynajmniej przyjdzie mu z pomocą, jeśli zajdzie taka potrzeba.
Idąc w stronę źródła odgłosów przystawał co jakiś czas na chwilę, żeby skrzypiący pod butami śnieg nie zagłuszył sygnału, a tym bardziej nie wypaczył próby lokalizacji.
*Po co ja się w to wpakowałem. Mogłem teraz pić spokojnie ale w jakiejś karczmie...*
Pomyślał przelotnie i pokręcił w duchu głową.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Forgotten
Przybłęda

avatar



PisanieTemat: Re: Strumyk   Sro Mar 28, 2018 7:13 pm

 Poszukiwania przyniosły rezultaty. Na swej drodze napotykacie nieprzytomnego, lecz żywego człowieka. Jego oddech jest płytki i wyraźnie przychodzi mu z trudem. Czasem z ust wymyka się ciche stęknięcie, jednak z każdą chwilą coraz to cichsze. Większość jego ciała skryta jest pod cienką warstwą śniegu, ale już teraz widać, że jego rany są poważne.
 Nieopodal znajduje się wyraźny ślad prowadzący w głąb lasu, na zachód. Nie jest on jednak jedyny. Kilka starszych ciągnie się z centrum pobojowiska na południe. Reszta tropów została zadeptana podczas walki, albo przykryta śniegiem. Nie wygląda na to, by jakiekolwiek poszlaki zostały umyślnie ukryte, choć takiej możliwości nigdy nie da się z całkowitą pewnością wykluczyć.

_________________
Halucynacje
- podczas czytania można te fragmenty pomijać. Opis rzeczywisty zawarty jest w zwykłej narracji.
Mowa
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vaal
Berserk

avatar



PisanieTemat: Re: Strumyk   Pią Mar 30, 2018 6:57 am

Jako pierwsza myśl do głowy Vaala przyszło wyobrażenie świetnej zabawy napastników. Coś w głębi jego duszy zazdrościło tym, którzy mogli tak sponiewierać cały oddział zbrojnych. Nie chciał jednak zdradzić tego po sobie, dlatego przyjął maskę spokoju i opanowania. Pomogło mu to jeszcze w poskromieniu instynktów, które wołały, aby dobić tego, który pozostał po bitwie względnie żywy. Jego jęki były dobrym znakiem, możliwe, że hybrydy mogły się czegoś więcej dowiedzieć, o ile ten miał siły jeszcze cokolwiek powiedzieć.
Vaal podszedł więc do mężczyzny zachowując całkowitą ostrożność. Będąc kilka kroków od "ciała" zaczął mówić, żeby wyprowadzić biedaka z ewentualnego błędu - w końcu widząc jego ogon mógł pomyśleć, że Vaal przyszedł dokończyć dzieła, a nie pomóc.
-Witaj. Jesteśmy z Bifrostu i przybyliśmy, żeby wam pomóc. Jeśli jesteś w stanie mówić, proszę, daj nam jakąkolwiek wskazówkę, byśmy mogli pomścić naszych braci i siostry.
Wiedział, że to co dostanie to będą jedynie jęki, pojedyncze słowa, ewentualnie przekleństwa. W dużej mierze przekleństwa... Jednak w głębi miał nadzieję, że z ust mężczyzny wyleci pełen wojskowy raport, opisujący każdy szczegół całego zajścia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Forgotten
Przybłęda

avatar



PisanieTemat: Re: Strumyk   Pią Maj 25, 2018 8:10 pm

 Twoje słowa nie zdawały się mieć na niego większego wpływu. Biedak wyraźnie bliski był śmierci. Spoglądał na ciebie zaszklonymi, niewidzącymi oczami i choć jego usta poruszały się, nie wydobywał się z nich żaden dźwięk.
 Po chwili namysłu Ylva zaproponowała, byś kontynuował badanie sprawy, podczas gdy ona zajmie się nieszczęśnikiem.

_________________
Halucynacje
- podczas czytania można te fragmenty pomijać. Opis rzeczywisty zawarty jest w zwykłej narracji.
Mowa
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vaal
Berserk

avatar



PisanieTemat: Re: Strumyk   Nie Maj 27, 2018 8:33 pm

Vaal pokręcił głową i ruszył w dalszą drogę, chcąc uporać się z tą sprawą jak najszybciej. Nie uśmiechało mu się to, że musiał iść na wyprawę z towarzyszką, jednak nagła wizja samotnych poszukiwań lekko go dotknęła, jakby zniechęciła. Na samą myśl o tym, że chciał czyjegoś towarzystwa skrzywił się i napomniał w duchu, żeby nie doszło nigdy do takiej sytuacji ponownie.
Dzięki genom pantery śnieżnej śnieg nie stanowił dla niego żadnego problemu, dlatego też poruszanie się w zaspach śniegu nie robiła na nim wrażenia. Geny człowiek jednak znacznie ograniczały jego możliwości poznawcze, choć i tak były one niebo lepsze niż u przeciętnego człowieka. Wszystkie swoje zmysły skupił na tropieniu napastników, a przede wszystkim na ewentualnym wykryciu napastników. Dla pewności włączył niewrażliwość na magię tak, by bariera sięgała do trzech metrów od niego.

aktywacja: 30 heyat
utrzymanie: 10 heyat na turę
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Forgotten
Przybłęda

avatar



PisanieTemat: Re: Strumyk   Nie Maj 27, 2018 11:16 pm

  Po kilkunastu minutach podróży przez ośnieżony teren do twoich uszy zaczęły docierać dźwięki, które nie wpasowywały się w otaczającą naturę. Były to odgłosy regularnych kroków. Las w tym obszarze był dość gęsty, więc nie widziałeś jeszcze tej przemieszczającej się osoby, ale miałeś pewność, że znajduje się w niewielkiej odległości od ciebie, zaledwie jakieś kilka metrów. Istota nie zdawała się być świadoma twojej obecności, ale mogło się to zmienić w każdej chwili. Nie miałeś wiele czasu na podjęcie decyzji.

_________________
Halucynacje
- podczas czytania można te fragmenty pomijać. Opis rzeczywisty zawarty jest w zwykłej narracji.
Mowa
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vaal
Berserk

avatar



PisanieTemat: Re: Strumyk   Pon Maj 28, 2018 5:20 pm

Tak cicho jak to tylko możliwe, Vaal postanowił zbliżyć się do istoty z wyciągniętym mieczem w lewej dłoni. W chwilach, gdy szybkość reakcji grała pierwsze skrzypce zdecydowanie lepszym wyborem był lżejszy i ostrzejszy miecz, aniżeli ten cięższy. Każdy gram mniej był przewagą jeśli chodzi o atak z zaskoczenia.
Kroki istoty były typowe dla istoty humanoidalnej, jednak i w tym przypadku nie mógł być w stu procentach pewien intencji osoby, którą miał lada moment spotkać. Hybryda wyrównała oddech i zajął miejsce za drzewem tak, by mógł obserwować przemieszczającą się osobistość i w odpowiednio zareagować w razie potrzeby. Starał się nie robić żadnych zbędnych ruchów więc zastygł w nie za bardzo wygodnej pozycji czekając na dalszy rozwój wydarzeń.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Drakhesh
Sójka

avatar



PisanieTemat: Re: Strumyk   Pon Maj 28, 2018 5:50 pm

Nieświadomy kompletnie sytuacji jaka właśnie się rozgrywała, przez las dziarskim krokiem wędrował zielonoskóry konus. Urządził sobie ten sceniczny spacer z prostych, przyziemnych powodów - ziółka mu się kończyły, trzeba było uzupełnić zapasy co bardziej powszechnych okazów.
Więc wędrował po okolicy, co jakiś czas zatrzymując się by z pomocą noża zebrać interesujące go rośliny, cały czas pogodnie pogwizdując pod nosem. Nie zdawał sobie sprawy że jego kompletnie niedyskretne zachowanie może wpływać jakkolwiek na inne istoty rozumne które się tu znajdowały - bo zwyczajnie nie wiedział że się tu znajdowały.
Tym bardziej tez nie wiedział ze w chwili obecnej jego dziarski spacerek jest na kursie kolizyjnym z co najmniej jedną z nich.

Drakhesh jednak dalej, niczym niezakłopotany, pogwizdywał melodię sprośnej piosenki, uważnie rozglądając się za kwiatami gronkowca pasiastego, po którego się tu pofatygował. Normalnie po takie wycieczki kogoś wysyła... ale dobry spacer po lesie pomaga na zdrowie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Forgotten
Przybłęda

avatar



PisanieTemat: Re: Strumyk   Pon Maj 28, 2018 8:06 pm

  Po chwili oczekiwań twoim oczom, Vaal, ukazała się drobna jak na rozmiary swojej rasy, bestia. Jej kolorystyka nie była zbyt sprzyjająca wtapianiu się w otaczający krajobraz. Brunatno kremowe futro w czarne plamki wyraźnie odznaczało się na tle białego śniegu. Wychudzone ciało postaci znaczyły również liczne blizny, zaś sierść w niektórych miejscach była wyraźnie wypłowiała i wybrakowana. Pomimo żałosnego wyglądu spojrzenie kreatury było nad wyraz ostre, a pysk energicznie poruszał się, wyraźnie tropiąc jakiś zapach. Kroki postaci zbliżały ją do twojej pozycji. Kiedy jednak znalazła się zaledwie kilka kroków obok ciebie, jej uszy nagle poruszyły się, a sama postać obróciła się do ciebie plecami. Praktycznie w tej samej chwili naprzeciw zjawiła się kreatura, którą w pierwszej chwili można by było pomylić z krzakiem, gdyby nie ta drobna kwestia, że się poruszał. I hałasował. Jak takie małe stworzenie mogło wydawać tak głośne odgłosy były wręcz niezwykłe. Choć możliwe, że była to w rzeczywistości kwestia kontrastu z praktycznie absolutną ciszą, które wcześniej tu panowała.
 Bestia była wyraźnie zaskoczona widokiem nowoprzybyłego. Szybko jednak otrząsnęła się i napięła mięśnie wyraźnie szykując się do ataku.

_________________
Halucynacje
- podczas czytania można te fragmenty pomijać. Opis rzeczywisty zawarty jest w zwykłej narracji.
Mowa
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vaal
Berserk

avatar



PisanieTemat: Re: Strumyk   Pon Maj 28, 2018 8:31 pm

Kiedy berserkowi ukazała się postać bestii przypomniały mu się sceny sprzed kilku chwil, kiedy to był świadkiem rozbitego oddziału Bifrostu. Wszelkie ślady, jakie napastnicy pozostawili po sobie wskazywały, że były to bestie, a ta tutaj znajdowała się obecnie bardzo blisko miejsca zdarzenia. Zbyt blisko, a przynajmniej tak wydawało się Vaalowi. Miał nadzieję, że uda mu się zaskoczyć zwierzę, które bądź co bądź dysponowało o wiele lepszymi zmysłami niż on sam. Liczył na to, że mimo to nie zostanie wykryty zanim uda mu się ogłuszyć istotę. Tak, ogłuszenie było tu jedynym słusznym zabiegiem, ponieważ musiał mieć pewność. Nie był fanem zabijania bez celu, a też zabicie pierwszej lepszej Bestii nie rozwiąże problemu zaginięcia jego współtowarzyszy z wojska. Kiedy tylko uszy Bestii poruszyły się, a sama postać odwróciła się od niego, sam zwrócił uwagę na zielonego karypla, który zachowywał się o wiele za głośno jak na kogoś, kto lubi swoje życie.
Była to jednak idealna okazja, aby pierwszemu zadać cios. W myśl braku zabijania, Hybryda schowała miecz na swoje miejsca mając zamiar używać jedynie rąk, ewentualnie kłów i pazurów, chociaż przegrywał obfitością broni naturalnej z przeciwnikiem. Chciał wyczuć moment, gdy zielony wypierdek będzie na tyle głośny, że uda się Vaalowi wyjść z ukrycia i rąbnąć przeciwnika w łeb tak, by zemdlał, ale nie skonał. Jego wychudzone ciało powinno być podatne na ten atak... Powinno...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Drakhesh
Sójka

avatar



PisanieTemat: Re: Strumyk   Nie Cze 10, 2018 2:26 pm

Goblin zauważył bestię. Pogwizdywanie powoli zwalniało, aż zamieniło się w cichy, cienki odgłos uciekającego przez usta powietrza, gdy wytrzeszczał oczy na agresora.
I właśnie dlatego to jest zły pomysł robić cokolwiek samemu. spaceru się zachciało karwia... - pomyślał.
Dobra, opcje. Jest tu sam. Środek lasu, nikogo w okolicy, on ma tylko swoją kuszę z paroma bełtami. Nie zapakował nic, żadnych mikstur czy trucizn. Plułby sobie w brodę za tak karygodną nieostrożność, gdyby nie był zajęty nie spuszczaniem z oczu kreatury która miała ewidentne zamiary zrobić z niego mała zielona przekąskę.
- Ehm... dzieńdoberek... ja najmocniej przepraszam za najście, nie wiedziałem że teren prywatny - zaśmiał się nerwowo. Powoli uniósł dłonie do góry, mając nadzieję ze powszechny gest nieagresji da tutaj cokolwiek. - To ja może się odwrócę i sobie stąd zniknę i nie będę przeszkadzał? - zapytał, zaczynając stawiac powoli krok za krokiem w stronę z której przybył, wciąż nie spuszczając oka z bestii.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Forgotten
Przybłęda

avatar



PisanieTemat: Re: Strumyk   Nie Cze 10, 2018 11:48 pm

  Bestia nie wyglądała zbyt poruszoną twoją wypowiedzią. Jej wcześniej bystre spojrzenie zastąpione zostało przez dzikość granicząca z szaleństwem, która nawet na przedstawicielu tak krwiożerczej rasy wyglądała nieco nienaturalnie. Zdawało się, że w tej jednej chwili kreatura straciła jakikolwiek zmysł logicznego myślenia, pozostał jedynie zwierzęcy instynkt, który okazał się być dla niej zgubą. Skupiona na swojej ofierze, nie wyczuła skrywającego się nieopodal zagrożenia. Korzystając z tej chwili nieuwagi Vaal obezwładnił ją potężnym atakiem prosto w skroń. Bestia padła na ziemię nieruchomo, wydawszy jedynie delikatne skamlenie. Całą sytuacja trwałą jedynie kilkanaście sekund.

_________________
Halucynacje
- podczas czytania można te fragmenty pomijać. Opis rzeczywisty zawarty jest w zwykłej narracji.
Mowa
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vaal
Berserk

avatar



PisanieTemat: Re: Strumyk   Pon Cze 11, 2018 10:02 am

Kiedy atak poskutkował, Vaal pomasował sobie dłoń. Mimo wszystko bestia była twarda więc nic dziwnego, że to uderzenie miało nieprzyjemne skutki dla samego agresora. Kiedy przeciwnik był obezwładniony przydałoby się go czymś związać. Ile by teraz dał za spory kawał porządnej liny.
Niestety nie przywykł do zabierania wszystkiego, co mogłoby się przydać w podróży ze sobą, tak więc musiał uciec się do ostateczności.
Zwrócił się do zielonego konusa z obojętnym wyrazem twarzy.
-Ty, masz może kawałek porządnej liny przy sobie? Chciałbym, żeby ten dzikus miał ograniczone pole manewrów jak się obudzi.
Mimo swojej czystej nienawiści do Bestii mężczyzna wiedział, że w tym przypadku lepiej zebrać dodatkowe informacje, żeby później nie musieć żałować niewiedzy. Cały czas bacznie obserwował nieprzytomnego osobnika, aby w każdym momencie móc zareagować i ponownie pomóc mu zasnąć.
*Oby to ścierwo się na coś przydało żywe... nie chcę żałować, że nie zabiłem od razu.*
Pomyślał sobie patrząc z odrazą na leżącą Bestię, która wyglądała na mocno sfatygowaną.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Strumyk   

Powrót do góry Go down
 
Strumyk
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Strumyk

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: 
Dzikie tereny
 :: 
Las Graniczny i okolice
-
Skocz do: