Wszelkie prawa do użytych utworów posiada Adrian von Ziegler



 
IndeksCalendarFAQSzukajGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Aurelia, Nigdy niezachodzące marzenie

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Promyk
Przybłęda

avatar



PisanieTemat: Aurelia, Nigdy niezachodzące marzenie   Czw Maj 03, 2018 9:39 pm

<

Aurelia, Nigdy niezachodzące marzenie
∴ Sen ∴

Informacje podstawowe

WIEK: 22
RASA: Ludzie
RANGA: Przybłęda
WYZNANIE: Ikol


"Probójesz ocalić każdego..."


Zdolności i słabości

ZDOLNOŚCI

»Blefowanie 1
»Fałszerstwo 1
»Percepcja 1
»Perswazja 1
»Siła woli 1
»Wiedza: Prawo 1
»Wykrywanie intencji 1
»Zastraszanie 1

SŁABOŚCI

»  Używanie broni
»  Noszenie pancerza
»  Rzemiosło
»  Unieszkodliwianie pułapek


".. ale kto ocali Ciebie?"


Wygląd

Typowa dziewczyna, teraz pewnie wiele takich chodzi po tym małym skrawku ziemi. Nie wyróźnia się ani wzrostem, ani swoją tuszą, zwykła, przęciętna, młoda kobieta.  Blada cera, male, leso widoczne piersi, delikatne rysy twarzy, niezby odstające uszy, drobne dłonie, fizycznie krucha istota. Długie, ładne, zadbane włosy o kolorze blond to jej cecha charakterystyczna. Lubi róźne wyszukane fryzury i również często je zmienia. Kiedy patrzy się głęboko w jej jasnoniebieskie oczy, można odnieśc wrażenie, że jest się pod wpływem hipnozy. Nigdy nie ubierała się wyzywająco. Oczywiście jak każda dziewczyna, ma swoja ulubioną cześc odzieży, to u Aureli jest nią czarnka, smukła sukienka.
Wzrost: 176 cm
Waga: 57 kg



Charakter

Zainteresowania: filozofia, socjotechnika, psychologia, swoje włosy, teorie spiskowe
Zamknięta w sobie dziewczyna, która boi się nieznajomych. Trudno zdobyć jej zaufanie. Zawsze stawia sobie określone cele i jest konsekwentna w ich osiąganiu. Nie lubi kiedy ktoś jej przeszkadza, zdecydowanie lubi spokój. Zrobi wszystko by osiągnąć swój cel, będzie udawała przyjaźń tylko po to, żeby zrobić i mieć nawet najmniejszy zysk. Zweryfikowała swoje priorytety w życiu, czas spędzony w strefie biednych zmieniły jej światopogląd. Apatheia, tylko logiczne rozwiązania, plusy i minusy. Humor to ostatnie czego możnaby się po niej spodziewać, zresztą jak wielu innych rzecz. Pierwsza próba gwałtu pokazała jej jednak, że tak naprawdę wie gówno o życiu.

Historia

W domu się nie przelewało, jej przybrany ojciec traktował ją jak psa, prawdopodobnie to wtedy u Aurelii ukształtowała się odporność psychiczna. Jej prawdziwi rodzice porzucili ją tuż po narodzinach W przyszłości doprowadziło to do tego, że innych ludzi traktowała jak narzędzia - póki byli przydatni trzymała się z nimi jednak kiedy przestały być potrzebne po prostu je wyrzucała. Przez brak zainteresowania ze strony swoich opiekunów wpadła w złe towarzystwo. Masa drobnych kradzieży, grzebień ozdobny, który od tamtej pory ma zawsze ze sobą i od tamtego czasu traktuję jak swój, notatnik z z pięknie wygarbowanej cielęcej skóry licowej. Może w nim zapisywać nie tylko swoje przemyślenia, ale takżę wiersze i inną poezję, coś co kocha. W szkole nie miała jakiś nadzwyczajnych wyników, wiedziała może dużo ale nie tego co uczyli w szkole. Po jednej z kradzieży “rodzice” wyrzucili ją z domu. Zaopiekował się nią dawny przyjaciel jej prawdziwej matki, Vernon. Jak sam twierdził, był dawnym przyjacielem jej prawdziwej rodziny. Nie mieszkała z nim w mieście, Vrenon był bardzo ubogim, jednak dumnym siebie czlowiekiem, twierdził, że zarówno  on, jak i rodzina Aureli pochodził z rodu Fëanáro. Nie umieł jednak tego w żaden spsób udowodnić dlatego został wygnany za kłamstwo i podszywanie się za kogoś innego. Aurelia była zatem częstym bywalcem Lasu Forentis, na którego skraju stała chata jej opiekuna. Możliwośc odcięcia się od społeczeństwa w spokojnym lesie była dla dziewczyny dobą możliwośćią do oddania się wielu rozmyślaniom. Wracając własnie z jednych takich rozważań zastałal chatę zlupioną , choć wiele w niej nie było. Jej opiekun leżał martwy obok pobliskiej studni. Zabrała dziwny pierścień z jego zimnej już ręki. Bandyci chyba nie martwili się o takki rupieć, ale Aureli będzie przypominać o przeszłości. Pobiegła jeszcze do chaty, sprawdzić czy jej skrytka pozostała nienaruszona. Tak było. Zabrała z niej swoj plecak, włożyła do niego swój grzebień, a także notatnik i sakiewkę z drobną sumą pieniędzy, bo przecież jakoś musiała dotrzeć do miasta. Mały nóz przywiązała sobie do pasak schowanego pod sukienką i postanowiła wyruszyć w drogę do najbliższego miasta.

Ciekawostki

» Uwielbia poezję i swoje włosy, próbuje nauczyć się Lorgmai.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Forgotten
Przybłęda

avatar



PisanieTemat: Re: Aurelia, Nigdy niezachodzące marzenie   Sob Maj 05, 2018 9:08 pm

Akcept.~

_________________
Halucynacje
- podczas czytania można te fragmenty pomijać. Opis rzeczywisty zawarty jest w zwykłej narracji.
Mowa
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Aurelia, Nigdy niezachodzące marzenie
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Podobno dinozaury to także kłamstwo!
» "Stojąc w ciemnościach... nigdy nie stoisz samemu" - [Spades, Karyuudo]

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: 
Organizacja
 :: 
Kartoteka
 :: Zaakceptowane
-
Skocz do: